• Wpisów: 242
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:48
  • Licznik odwiedzin: 19 518 / 2504 dni
 
mysia29
 
Od czego by tu zaczac? Hmm...

Dni uciekaja mi strasznie szybko ostatnio.Wstaje rano...i za chwile juz jest wieczor :( Ogolnie nie narzekam,tylko chcialabym zeby doba byla dluzsza,a Kubus wolniej rosl ;) Z jednej strony to takie fajne.Z kazdym dniem robi sie madrzejszy,zdolniejszy,bardziej samodzielny :).A z drugiej dalej bym chciala zeby byl jak najdluzej malym kaczorkiem :)
Co juz potrafi moja zdolna zabka:
-potrafi ladnie sam jesc,oczywiscie raczkami(poki co nie mam odwagi dac mu lyzeczki do reki,obawiam sie,ze moje slabe serce mogloby tego nie wytrzymac ;).Znajac moje zdolne dziecko,wszystko byloby nakarmione zupka i w niej upaprane.Musze sie jeszcze sama na to przygotowac psychicznie ;) Oczywiscie troche zartuje,po prostu jeszcze nie wydaje mi sie na ten krok gotowy.Taka intuicja matczyna.
-sam pije-oczywiscie z butelki.Gdziekolwiek jest tam zawsze towarzyszy mu flaszka,czy to w kojcu,czy na lawie,na podlodze,w wozku.Kuba ma do niej dostep,jak chce mu sie pic,bierze i pije.Fajne jest to,ze sam decyduje kiedy,a nie mama mu wpycha na sile ;)
-zaczal sam sciagac ubranie,tzn wiadomo tylko pewne elementy(rekawek,przeciegniecie przez glowke),a nie jeszcze cala sztuke garderoby,ale malymi kroczkami postepy sa czynione.
-duzo rozumie :) Na nocniku siedzi zwykle nie dluzej niz 10 minut,no chyba,ze sam chce.Zwykle robi od razu co mu sie chce.Po kilku minutach sprawdzam i jak nic nie ma,to mowie:Kubus zrob siusiu do nocniczka.A moje malenstwo kochane zaraz robi :) Naprawde zdarzylo sie to juz tyle razy,ze trudno to nazwac przypadkiem.
-bawi sie sam(to normalne wiem),ale dlugo.Rano wloze go do kojca i dziecka nie ma,czasem nawet i 2 godziny :).Ja wtedy mam czas na ogarniecie mieszkania,ugotowanie obiadow itp.Dla mnie to pelnia szczescia tymbardziej,ze do szostego miesiaca moj krolewicz wogole nie chcial sie bawic zabawkami,i domagal sie noszenia bez przerwy.
-stawia pierwsze samodzielne kroczki.W parku ostatnio nas zaskoczyl bo sam wstal z pozycji siedzacej i podreptal po czym bam na pupe :) Od tego czasu cwiczymy chodzenie.Z dnia na dzien idzie Kubusiowi coraz lepiej.Tylko patrzec jak moj bejbik bedzie sam zasuwal.Moze juz na roczek,kto wie.

Zaczelam cwiczyc.Fakt w tym roku nie jedziemy na zadne wakacje tylko lecimy do Polski.Ale nie ma sie co oszukiwac cialo po ciazy,nie wyglada juz tak samo,przynajmniej nie u mnie.Zwisy,flaczki,brzuszek wciaz jest.Najbardziej zalezy mi zeby ujedrnic  rece,nogi,uda,ramiona i ten nieszczesny brzuch.Chce zeby byl plaski.Chce nosic obcisle bluzeczki i nie martwic sie,ze ktos zapyta mnie czy jestem w ciazy ;)
Narazie katuje Mel B.Jakos pani Chodakowska nie przypadla mi do gustu.Po wakacjach zapisujemy sie z A na silownie.Najgorzej bedzie z dieta bo my tak lubimy jesc.No ale bez tego cwiczenia nie maja wiekszego sensu.Wiec trzeba spiac poslady i przestac sie obzarac ;).

Duzo czesc dnia zabiera nam teraz pilka nozna.Jestem nietypowa bo ja najzwyczajniej w swiecie lubie.A juz takiej imprezy jak Mistrzostwa Swiata nie moglabym sobie odmowic.Do tego doszedl w tym tygodniu Wimbledon-moj najukochanszy sport i dwa spacery dziennie z Kuba.
Korzystamy z pogody jak tylko mozna-piaskownica,chustawki,park i karmienie wiewiorek.Szczerze uwielbiam to wszystko i nie zamienilabym na nic na swiecie :)Dlatego tez mam tak malo czasu na pingera.

Tyle bym jeszcze mogla napisac,ale nie chce drukowac wypracowania.Reszta nastepnym razem :)

Na koniec co by nie bylo tak golo zdjecia z troszke chlodniejszego dnia.
fotaski 3638b.jpg


fotaski 3631a.jpg


fotaski 3641d.jpg


fotaski 3643e.jpg


fotaski 3644f.jpg


fotaski 3646h.jpg


fotaski 3654m.jpg


               BUZIOLE

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego